poniedziałek, 27 wrześniaCS Superliga - nowa jakość speedrowera
Shadow

Czym jest speedrower?

Początki…

Rok 1945. Europa liże rany po II wojnie światowej. Tych ran, czyli zburzonych budynków i kraterów po wybuchach bomb jest sporo w Wielkiej Brytanii. Jednocześnie ludzie powoli wracają do normalności po sześciu latach koszmaru – dorośli chodzą do pracy, młodzież do szkoły, a po szkole szukają rozrywki. Z pomocą przychodzą im właśnie wspomniane kratery. Okazało się bowiem, że doskonale spisują się, po odpowiednim przygotowaniu i wytyczeniu krawędzi, jako tor do wyścigów rowerowych!

W ten sposób brytyjscy młodzieńcy imitują doskonale znany już przed wojną dirt track. Co ważne, nie jest to zjawisko lokalne! Dzieciaki praktycznie w całej Wielkiej Brytanii organizują się w nieformalne drużyny rozgrywając międzyosiedlowe mecze. Jako początek speedrowera przyjmuje się rok 1946, gdy powstaje zrzeszająca 22 zespoły liga w Birmingham.

Dekadę później Brytyjczycy nawiązują pierwszy międzynarodowy kontakt, z Holendrami, skąd pochodzi późniejszy pierwszy Indywidualny Mistrz ŚwiataMartin van den Brakel. Dwa lata później dołączają Szwedzi, a Holendrzy kontaktują się z Polakami w celu rozszerzania geografii speedrowera. Kolejny kamień milowy w historii naszego sportu to lata 70. i obranie kierunku australijskiego. Goście z Antypodów docierają do Wielkiej Brytanii, a w 1979 roku Brytyjczycy odbywają rewizytę. Kolejnym kamieniem jest dopiero pierwsza połowa lat 90. i ponowne nawiązanie kontaktu z Polakami.

Nad Wisłą pierwsze udokumentowane rozgrywki pojawiają się właśnie tuż po upadku PRL. W premierowych międzymiastowych meczach konfrontują się zespoły z Leszna i Rawicza. Wnet tworzy się liga wielkopolską, a później uformowano ogólnokrajowe rozgrywki z udziałem zespołów z Rawicza, Leszna, Gniezna, Piły, Wrocławia, Częstochowy i Grudziądza. W 1996 roku Rawicz jest areną zmagań o Mistrzostwa Europy.

Zasady

Ogólne zasady są bardzo zbliżone do żużlowych. Oprócz samego sprzętu (rowery wzorem motorów nie mają hamulców i korzystają z jednorzędowych przełożeń tzw. single-speed) podstawową różnicą są tory, znacznie krótsze, mające od 50 do 90m długości, start wyłożony mają kostką brukową lub betonem (podobnie było na żużlu w połowie XX w.). Obowiązuje też nieco inna punktacja biegu nie 3-2-1-0, a 4-3-2-1, nagradzająca już za samo dotarcie do mety.

Zamiast znanej z wyścigów torowych FIM zielonej lampki sygnalizującej, że za chwilę zwolni się maszyna startowa, na speedrowerze sędzia podaje komendy słowne. Zawodnicy, podobnie jak to się odbywa w żużlu, ustawiają się na polach startowych przed taśmą. Te jednak nie dzielą toru na cztery części, są bowiem wąskimi „paskami” na betonowym odlewie. Zanim taśma pójdzie w górę, sędzia podaje specjalne komendy „do startu” i „gotów” po tej drugiej rywalizujący nie mogą się w ogóle poruszyć pod groźbą wykluczenia, co robi różnicę w stosunku do żużla.

Również bardzo potrzebnym żużlowi nieraz niuansem jest możliwość powtórzenia wyścigu w pełnej obsadzie nie tylko po upadku na pierwszym łuku. Praca arbitra też wygląda nieco inaczej – nie siedzi on w wieżyczce lecz przemieszcza się wewnątrz owalu, z bliska śledząc poczynania zawodników.

Start do wyścigu (fot. Dorota Wiśniewska)

Rozgrywki

Te podobnie jak w żużlu odbywają się w przeróżnych formach drużynowych, indywidualnych czy parowych. Oprócz rywalizacji na szczeblu ogólnopolskim kluby podzielone są na trzy okręgi: północny, centralny i południowy. W ich ramach także odbywają się mistrzostwa we wszystkich kategoriach wiekowych (do lat 12 – żak, do lat 14 – młodzik, do lat 16 – kadet, do lat 18 – junior, do lat 23 – młodzieżowiec, powyżej 40 roku życia – weteran, a także powyżej 50 roku życia – grand weteran).

Co roku odbywają się także imprezy międzynarodowe – są to Mistrzostwa Świata, Mistrzostwa Europy oraz Mistrzostwa Europy Drużyn Klubowych.

Speedrower w Polsce

W naszym kraju aktualnie funkcjonuje szesnaście ośrodków. Dziesięć z nich weźmie udział w tym sezonie w rozgrywkach ligowych na szczeblu krajowym, a pozostałych sześć ogranicza się do startów w swoich okręgach.

Najliczniejszym województwem pod kątem posiadania sekcji speedrowera jest Śląskie, które może poszczycić się sześcioma klubami – w Częstochowie, Poczesnej, Kaletach, Świętochłowicach, Mikołowie oraz Rybniku. Cztery kluby funkcjonują w Kujawsko-Pomorskim (dwa w Toruniu, Bydgoszcz i Żołędowo), trzy w Wielkopolsce (Leszno, Gniezno, Ostrów Wielkopolski), dwa w województwie Lubuskim (oba w Zielonej Górze) i jeden na Dolnym Śląsku (Wrocław).

Warto wspomnieć, że jeszcze kilka lat temu w rozgrywkach ligowych uczestniczyły drużyny z Piły, Gorzowa Wielkopolskiego, Rawicza, Krosna, Tarnowa, a kluby speedrowerowe posiadały również: Ruda Śląska, Ślesin, Gorzów Wielkopolski, Poniec.

Speedrower na świecie

Polska nie jest oczywiście jedynym krajem na mapie świata, gdzie istnieje speedrower. W lewo na rowerach bez hamulców ścigają się również w Australii oraz w krajach Wielkiej BrytaniiAnglii, Irlandii i Szkocji. Zawody rozgrywane są również w Japonii, a w przeszłości na torach można było ujrzeć również reprezentantów Holandii i Stanów Zjednoczonych.

Jako ciekawostkę można dodać, że zawody rowerowe na wzór speedrowera rozgrywane są również m.in. w Szwecji (Vetlanda) oraz na Słowacji (Žarnovica), gdzie poprzez rower tamtejsze kluby żużlowe chcą zachęcić dzieciaki do aktywności fizycznej, a następnie do jazdy na żużlu.

Zaczynali od speedrowera

Nasz sport często określany jest mianem „młodszego brata żużla”, a wielu medalistów mistrzostw świata i Europy swoją sportową karierę rozpoczynało właśnie od tych mniejszych torów i nie mówimy tutaj o mini żużlu. Od speedrowera jazdę w lewo rozpoczynali m.in. Damian Baliński, Rafał Dobrucki, Patryk Dudek, bracia Adrian i Kacper Gomólscy, Adam Skórnicki czy zagraniczni jeźdźcy, jak Simon Wigg i Peter Craven.

Są też tacy, którzy po zawieszeniu kevlaru na przysłowiowy kołek wracali na mniejsze owale, czyli Tomasz Krzykowski, Robert Bandosz i Grzegorz Stróżyk. Niektórzy nawet łączyli jazdę na żużlu z występami na speedrowerze. W 2020 roku regularnie czynił to Marcel Krzykowski, a swój epizod miał Rosjanin Wiaczesław Monachow.

Autorami tekstu są:
Konrad Cinkowski
Artur Pisarek