piątek, 18 czerwcaCS Superliga - nowa jakość speedrowera
Shadow

Kontuzja Arkadiusza Szymańskiego

Arkadiusz Szymański (fot. Dorota Wiśniewska)

Zwycięstwem KS Aseko Orła Gniezno zakończyło się niedzielne spotkanie CS Superligi z LKS Szawerem Leszno. Humor gnieźnianom psuje jednak fakt, że jeden z ich liderów doznał kontuzji i wypadł ze startów na kilka dobrych tygodni. 

W niedzielę do pierwszej stolicy Polski przyjechał LKS Szawer Leszno. Zespół z Wielkopolski mocno się postawił w pierwszych biegach i dopiero dwa zwycięstwa 7:3 w gonitwach czwartej i piątej pozwoliły gnieźnianom wyjść na prowadzenie i osiągnąć pewną przewagę nad rywalem.

W siódmym biegu dnia przy stanie meczu 33:26 na tor z rezerwy zwykłej wyjechał Arkadiusz Szymański, który dwoił się i troił, aby wyprzedzić jednego z rywali jadących przed nim, lecz jeden z ataków był na tyle niefortunny, że sympatyczny zawodnik zaliczył upadek.

Decyzją sędziego Szymański został wykluczony z powtórki. Na torze zawodnik Orła już się nie pojawił, bowiem ból ręki sprawił, że udał się do szpitala na szczegółowe badania. Tam okazało się, że u speedrowerzysty doszło do złamania ręki przy samej nasadzie. Zawodnika czeka przerwa, będzie ona zależna od zrastania się kości, ale będzie to od czterech do nawet ośmiu tygodni.

Taka sytuacja sprawia, że KS Aseko Orzeł bez jednego ze swoich filarów będzie musiał sobie radzić, co najmniej do końca rundy zasadniczej. Przed zespołem jeszcze: wyjazd do Częstochowy (13 czerwca), do Świętochłowic (4 lipca) i domowa potyczka z Hydro-Bud Szarżą Wrocław (20 czerwca).