piątek, 30 lipcaCS Superliga - nowa jakość speedrowera
Shadow

Damian Krzyczman: Musimy baczniej przyglądać się wynikom innych spotkań (wywiad)

Damian Krzyczman (fot. archiwum)

Porażka PKS Victorii Poczesna z ULKS Mustangiem Żołędowo na własnym torze mocno skomplikowała sytuację klubu z województwa śląskiego w walce o awans. Damian Krzyczman opowiada nam o wszystkich trzech ekipach drużyny, które rywalizują na torach CS Superligi.

Konrad Cinkowski (CSSuperliga.pl): Zacznijmy naszą rozmowę od najmłodszych zawodników waszej sekcji, czyli od żaków. Po czterech kolejkach wasi podopieczni mają cztery punkty. To wynik, który was satysfakcjonuje, czy ten dorobek mógłby być większy?
Damian Krzyczman: Myślę, że ten dorobek mógł być większy, gdyż sportowo najmłodsi są w dobrej formie, pozwalającej na lepsze wyniki, ale z różnych przyczyn nie udało się więcej wywalczyć. W każdym razie 4 punkty to dobry wynik i nie można nic zarzucić drużynie żaków. Poza tym widać, że są fajną, zgraną ekipą i ściganie się sprawia im radość, a to najważniejsze.

– Niedawno doszło u Was do zmiany trenera wśród Żaków. Z najmłodszymi nie pracuje już Paweł Rajczyk. Powiedz nam – dlaczego i kto przejął jego obowiązki.
– Na stanowisku trenera drużyny żaków, ale i nieco starszych (młodzików) Pawła Rajczyka zastąpił Jan Knapiński wraz z Paulą Kubicką i Arkadiuszem Dudkiem. Razem tworzą sztab szkoleniowy dla młodszych zawodników. Zmiana ta nastąpiła, ponieważ Paweł przekazał, że nie będzie miał czasu na zajmowanie się młodzieżą, co jest zrozumiałe, gdyż prowadzenie młodszych ekip jest bardzo absorbujące. Z tego miejsca, w imieniu zarządu chciałbym podziękować Pawłowi Rajczykowi za współpracę zwieńczoną wieloma tytułami mistrzów Polski.

– Wydaje się, że LKS Szawer Leszno posiada obecnie najsilniejszą sekcję do lat 12. Czy uda wam się jeszcze przewrócić tabelę na tyle, by obronić mistrzostwo?
– Młodzi zawodnicy Szawera lepiej weszli w ten sezon, a to było kluczowe, jak się okazało. Gdybyśmy jechali z nimi w późniejszej fazie sezonu, to te pojedynki mogłyby być bardziej wyrównane. W każdym razie, mamy co mamy, walczymy nadal o mistrzostwo, zobaczymy, jak potoczą się inne spotkania w CS Superlidze Żaków.

– Klasą dla samego siebie w tym sezonie wśród żaków jest Aleks Radło, który legitymuje się średnią 3,900.
– A może ją jeszcze poprawić, i jeśli nadal będzie taki szybki, to pewnie wykręci lepszy wynik. Ręce same składają się do oklasków.

– Aleks ściga się też już w Młodej CSS i patrząc na jego wyniki, to chyba możecie być zadowoleni z jego postawy i rozwoju.
– To jest jeden z tych bardzo niewielu zawodników, którzy mają talent do tego sportu i dodatkowo dużo i sumiennie trenują. Poza tym, Aleks ma ogromne wsparcie rodziców i już teraz zebrał tyle doświadczenia na torze, że potrafi nim przyćmić o wiele starszych zawodników. Niech jeździ i rozwija się tak dalej, a podia w zawodach międzynarodowych będą w jego zasięgu.

– Płynnie przechodzimy do MCSS. Jak na razie dwa ligowe punkty, ale chyba rozgrywki te nie są dla Was nazwijmy to – priorytetowe? Mam tutaj na myśli, że traktujecie je jak typową ligę rezerw.
– Dokładnie tak, nasza drużyna w MCSS to tzw. „drugi garnitur”, który puka do drzwi CS Superligi rozwijając się na jej zapleczu. Myślę, że te dwa punkty, to dobry wynik, szczególnie, że nie było łatwo je zdobyć. Wyniki tej drużyny są dla nas ważne, ale priorytetem jest CS Superliga. Zresztą Ci jeżdżący w MCSS też są brani pod uwagę w CS Superlidze i mogą się czuć częścią tej drużyny.

– Co w ogóle sądzisz o rozgrywkach Młodej CS Superligi i czy jest coś, co np. poprawiłbyś pod kątem przyszłego sezonu?
– Pomysł sam w sobie bardzo dobry, ważne, żeby Ci, którzy są na rezerwie w CS Superlidze albo nie łapią się do składu, mogli szlifować swoje umiejętności w jakiś rozgrywkach. I bardzo dobrze, że postawiono przede wszystkim na młodsze kategorie wiekowe. Myślę, że tematem do dyskusji jest ograniczenie startów w MCSS dla najlepszych zawodników z CSS, gdyż w bardzo wielu pojedynkach MCSS widać różnicę poziomów wynikającą z tego, że w jednej drużynie dużo startów przypada zawodnikom z wyższej superligowej półki. Pewnym ograniczeniem, które ograniczyłoby znacznie, takie sytuacje byłoby wprowadzenie granicy np. ze średniej biegowej dla zawodników startujących w CSS. Wtedy przykładowo zawodnicy ze średnią powyżej 2,5 albo 2,8 pkt/bieg uzyskaną w CSS nie mogliby jeździć w MCSS albo może mogliby jechać kilka biegów.

– W CS Superlidze Dywizji „B”, jak na razie macie pięć punktów, co daje wam drugie miejsce. Wydaje mi się, że gdzieś ten sezon nie do końca układa wam się po myśli, zgadzasz się?
– Sami sobie rzuciliśmy kłody pod nogi na ścieżce do awansu, gubiąc punkty i przegrywając nieznacznie dotychczasowe spotkania. Mimo wszystko możemy jeszcze z tych kłód coś wystrugać i wywalczyć play-offy. Myślę, że Dywizja “B” jest na tyle wyrównana, że wszystko może się zdarzyć. Nie rozpamiętujemy porażek, patrzymy w przód, a tam mamy jeszcze kilka meczów do wygrania.

– Rozczarowani porażką na własnym torze z Mustangiem Żołędowo? Niewykluczone, że dla Was to był kluczowy mecz w walce o awans do play-off…
– Tak też go rozpatrywaliśmy, ale patrząc na wyniki innych meczów i jak wspomniałem – mocno wyrównaną rywalizację w Dywizji „B”, to każdy mecz jest dla nas kluczowy w walce o play-offy. Teraz co prawda musimy baczniej przyglądać się wynikom innych spotkań, ale nasz cel, czyli awans do PO jest nadal w naszym zasięgu. Jeszcze nie jeden wynik meczu będzie niespodzianką i jeszcze niejeden mecz będzie ciekawy, ale to dobrze dla widowiska i dla Superligi.

Zobacz również